sobota, 21 września 2019

Gdy czuję SPOKÓJ w sobie...mogę WSZYSTKO😍


Byłam dziś na basenie. Wiem wiem...normalka. A jednak nie do końca.
Dla mnie to duże wydarzenie. Bo ostatni raz na basenie byłam...kilka lat temu, tuż przed.... Ale zacznę od początku 
Uwielbiam pływać!!! Gdy siedzę na drabince, tuż przed wejściem do wody, gdy zakładam okularki i rozglądam się, który tor jest naj dla mnie, i gdy daję nuuuura do tej zazwyczaj chłodnej wody .... przechodzę do innego świata....Świata ciszy, skupienia, medytacji....Do świata, gdzie inaczej płynie czas. Świata, gdzie czas odmierzam ruchami rąk przy krytej żabce... MÓJ ŚWIAT! 💕
Przy tak intensywnym odczuwaniu tej przyjemności kontaktu z wodą i tym światem.....nie mogłam się zebrać, by wrócić do tego. Z różnych względów. Trochę lenistwo, trochę sprawy natury "może by tak kostium zmienić, by ukryć to i owo". Ale głównie z jakiegoś lęku... to skomplikowane. To temat nie na dzisiejszy post.
Ale wracając do moich odczuć....
I dziś postanowiłam, że to ten dzień. 😊DZIEŃ POWROTU DO SIEBIE, DZIEŃ SPRAWIENIA PRZYJEMNOŚCI SWOJEMU CIAŁU😍
I poszłam. Usiadłam jak zwykle na drabince, założyłam okularki i zanuuurkowałam..... w ten chłód kojący mnie....płynę....krytą żabką, na plecach, albo leżę na plecach, po prostu rozkoszuję się tym niezwykłym doznaniem fizycznej przyjemności w kontakcie z wodą... I po kilkunastu minutach, gdy liczyłam długości basenu i cieszyłam się chwilą...doznałam olśnienia.... Przyszła do mnie refleksja dotycząca SPOKOJU.....
Gdy jesteśmy spokojni, życie płynie. Nasz spokój przekłada się na wszystko - życie nas po prostu unosi ze sobą... Tak, jak na wodzie. Leżę na wodzie w ZAUFANIU, że jestem bezpieczna i tak jest... Patrzę jak leniwie przewijają się kafelki na suficie basenu  W spokoju po prostu JA JESTEM. Nie jakaś, po prostu jestem JA. widzę lepiej, wyraźniej. Cieszą mnie małe sprawy (promyk słońca przeświecający przez okna basenowe ) Czuję, że dam sobie radę z rzeczami, które są przede mną.
Natomiast chaos, w którym często jesteśmy, nasze nieskoordynowane ruchy, chaotyczne działania powodują, że... jesteśmy ściągani w dół, "pod wodę"... Gdy wpadamy w panikę, gdy nie UFAMY, ściągamy siebie, a często i innych w dół. Nieskoordynowane ruchy, "rzucanie się" w życiu, panika to nie sprzyja ani rozwojowi, ani rozwiązywaniu problemów, ani nawet wnikliwej analizie faktów. Chaos nas niszczy...a już na pewno nam nie służy, zaciemnia obraz rzeczywistości.
Więc SPOKÓJ TO KWESTIA ZAUFANIA . Zaufania, że życie daje nam to, co najlepsze, że życie nam sprzyja. Że jesteśmy bezpieczni. Że wszystko jest takie, jakie ma być.... Nawet jeśli nie po naszej myśli, nawet jeśli nie daje nam tego wszystkiego, co chcielibyśmy. To ZAUFANIE, że ZAWSZE ŻYCIE DAJE NAM TO, CO NAJLEPSZE DLA NAS/ DLA NASZEJ DUSZY 💕
SPOKÓJ TO ODCZUWALNY SKUTEK NASZEGO ZAUFANIA DO ŻYCIA 💕
A będąc w tym stanie...możemy wszystko|!!!!! Absolutnie, bez wyjątków WSZYSTKO.
Życząc nam wszystkim tego wspaniałego Spokoju w naszych sercach..... Dobrej nocy Kochani 😘
Jola 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz