środa, 12 sierpnia 2020

PO CO NAM TO WSZYSTKO????

 

PO CO NAM TO WSZYSTKO???



Po co te wszystkie trudne emocje?? Po co te sytuacje, w których czujemy się zagubieni, bezradni, sami, zalęknieni??? Po co?

Dlaczego przechodzimy przez te czasami ponad ludzkie siły koszmary, dramaty, traumy?



Czy Bóg jest mściwy? Czy karze nas za nasze "grzechy", błędy, potknięcia? A co z Miłością?



Tyle pytań, tyle bólu....tyle krzyku i ciszy...



A ja czuję, że...to wszystko jest po to, by każdy z nas odkopał w sobie, często głęboko schowaną, przykrytą bólem, Miłość.... <3

By dotrzeć do tej najmocniejszej energii, do Miłośći, która jest akceptacją, wybaczeniem.....

Gdy jesteśmy poranieni, gdy czujemy się skrzywdzeni, gdy w przeszłośći doznaliśmy wielu skrzywdzeń...część "winy" nielogicznie, nieracjonalnie bierzemy na siebie, na nasze barki. I dźwigamy tą winę całe życie....i idziemy swoją Drogą obarczeni swoją nadopowiedzialnością, zależnością od drugiego człowieka. Dźwigamy poczucie winy, i toksyczny wstyd, i żal, pretensje.  I broniąc siebie zaczynamy zrzucać na barki drugiego człowieka swoje obciążenia. Nie widzimy tego, ale mamy w sobie dumę i arogancję i pychę, wiedząc lepiej jak powinna zachować się druga osoba. I piszemy scenariusze innym ludziom, wiedząc lepiej jak powinni żyć.... I nie widzimy w sobie wad, słabośći.....w innych tak. Bo gdybyśmy je zobaczyli w nas....musielibyśmy przyznać się, że czasami jesteśmy słabi, że czasami nie wiemy jak żyć, jak iść, jak pogodzić się, jak rozwiązać konflikt.....I gramy silnych, nieustraszonych, niezłomnych, nieomylnych, samowystarczalnych...Bogów.....

 

A w środku cichuteńko siedzi Miłość i mówi do nas, choć my słyszymy to tylko jak szept....."Odpuść Kochanie.....odetchnij spokojniej, usiądź i porozmawiaj ze mną....Już nie musisz być tak silna.....tak idealna....tak nieskazitelna......Możesz zaakceptować fakt, że też popełniasz błedy, jak każdy człowiek żyjący na tej ziemi.....Kochanie, możesz odsapnąć..... możesz spojrzeć bez strachu na siebie...weź głeboki oddech..... Widzisz Kochanie, żcyie nie po to jest, by cisnąć siebie i innych...życie nie po to jest, by stalebiec do przodu, zdobywać, zagłuszać..... Życie to też chwila ciszy, chwila w samotnośći z samą sobą....KOchanie, gdy już wreszcie spojrzysz bez strachu, wstydu i poczucia winy na przeszłość, zobaczysz, zrozumiesz że nie mogłaś inaczej postąpić.....Gdy to sie stanie, kolejnym krokiem jest akceptacja....było, jak było...to już przeszłość....jej zmienić się nie da......ZAAKCDEPTUJ SWOJĄ PRZESZŁOŚĆ taką, jaka była. Zaakceptuj swoje emocje.....Akceptacja nie oznacza, że pochwalasz swoje czy czyjeś niedobre zachowanie. Akceptacja to tylko pokora wobec tego, co było. Co możesz KOchanie zrobić zamiast stale sobie i innym zarzucać błędy???? Żyć tu i teraz. Świadomie podejmować decyzje. Brać odpowiedzialność za swoje działania i przyjać ich konsekwencje. MOżesz życ tu i teraz bez obwiniania się za przeszłość, bez ciągnięcia ze sobą żalu, pretensji i uraz. MOżesz cieszyć się tą właśnie chwilą KOchanie , a wtedy.....BĘDZIESZ MNIE SŁYSZAŁ, BĘDZIESZ MNIE WIDZIAŁ W SOBIE I W DRUGIM CZŁOWIEKU, BĘDZIESZ MNIE CZUŁ W SWOIM SERCU <3

Bo tak naprawdę Kochanie……jesteś MIŁOŚCIĄ <3  

Z Miłością <3

Jola <3


środa, 5 sierpnia 2020

Kochanie.... już czas

EMOCJE... 
Gdy jesteśmy pogrążeni w "trudnych" emocjach-w bólu, strachu, żalu... nie jesteśmy w stanie poczuć jasnej strony samych siebie. 
 W każdym z nas jest ciemna i jasna strona. Jesteśmy leniwi i zarazem pracowici. Weseli i smutni. Jest w nas aktywność, jak i bierność. Jeśli skupiamy się mocno na swoim wewnętrznym bólu i cierpieniu, na żalu i pretensjach, dajemy temu naszą uwagę. Za uwagą idzie energią i jest tego bólu i żalu coraz więcej. Zapadamy się w otchłań cierpienia. 
 Ale jeśli , może ostatnią siłą woli, skupimy się na jasnej stronie, jeśli uwierzymy, że to wszystko jest po coś, jeśli zobaczymy, że nie jesteśmy sami, jeśli poczujemy, że mamy wplyw na nasze życie,.... wtedy 'odkurzymy' naszą Wewnętrzną Moc! 
 Bo nasza Moc, Miłości, Radość, Piękno jest w każdym z nas! Na wyciągnięcie ręki! Wystarczy CHCIEĆ JE ZOBACZYĆ CZY POCZUĆ! 
 Człowiek, każdy człowiek, ma w sobie wszystko, co jest mu potrzebne, by żyć GODNIE, ŚWIADOMIE, RADOŚNIE, KREATYWNIE, Z MIŁOŚCIĄ! By każdy dzień miał sens. By każdy ranek był uśmiechnięty. By spotkanie z samym sobą , jak i z drugim człowiekiem, było przepełnione ciekawością! Mamy w sobie wszystko!
 Trzeba wiary, siły, często potrzeba drugiego człowieka, by nam to.... przypomniał! A wtedy możemy wszystko!!! To dziś ja pragnę Tobie przypomnieć- KOCHANIE ...nawet jeśli jesteś pogrążona/ pogrążony w swoim bólu, złych wspomnieniach, gdy przeszłość była trudna i tak ciężko Ci z niej wyjść , gdy czujesz, że nie ma dla Ciebie nadzieji czy ratunku, ja dziś PRAGNĘ CI PRZYPOMNIEC, ZE MASZ W SOBIE WSZYSTKO, CO POTRZEBNE, BY WSTAĆ, BY PRZERWAĆ BÓL, BY STAWIĆ SIĘ DO PIĘKNEGO ŻYCIA!💗 
KOCHANIE.... JEST W TOBIE PIĘKNO..... JEST W TOBIE MIŁOŚĆ.... JEST W TOBIE RADOŚĆ, UCZCIWOŚĆ, SZCZEROŚĆ, CIEKAWOŚĆ I ZAUFANIE💗TO WSZYSTKO JEST I CZEKA, BYŚ UWIERZYŁ. W SIEBIE. W DRUGIEGO CZŁOWIEKA.💗W JEDNOŚĆ NAS WSZYSTKICH. 
 Wstań, rozejrzyj się i poczuj..... nie jesteś sam. Jesteś stworzony na "wzór i podobieństwo"...BÓG NIE MYLI SIĘ. BÓG NIE TWORZY "BUBLI".. JESTEŚ PIĘKNĄ, MĄDRĄ ISTOTĄ STWORZONĄ, BY KOCHAĆ, TWORZYĆ, CIESZYĆ SIĘ ŻYCIEM💗 
Poczuj to.... już dziś. 
 KOCHANIE..... już czas, byś się przebudził i wstał... 
 Z Miłością💗 
Jola💗