niedziela, 20 września 2020

Moja odpowiedzialność

 "To,co widzisz, zależy od tego, na co patrzysz" Ewa Woydyłło

 Czy mąż może nie widzieć problemów żony? Finansowych, alkoholowych? Tak. Czy żona może nie widzieć romansów męża? Tak. Czy można nie widzieć kłopotów dzieci swoich? Tak. Jeśli będąc obok, patrzy się w inna stronę

. Można mieszkać razem, a emocjonalnie być bardzo daleko. Można przeżyć 30 lat wspólnie, a nie zauważyć tego, że współmałżonek grzęznie w trudnościach, że nie radzi sobie i brnie w otchłań.

 Jeśli nie patrzysz na partnera, jeśli odwracasz wzrok, nie zobaczysz go/jej. A to tylko krok do tragedii, czy dramatu.

 Z czego to wynika? Moim zdaniem z lęku, wygody ( bo jeśli coś zobaczę, to będę musiał zareagować). Jeśli coś zauważę, trzeba będzie podjąć może inną , trudną decyzję. A do tego trzeba wziąć odpowiedzialność za siebie i swoje życie. A to trudne. Wygodniej nie widzieć i... nie ma problemu. 

 To jest myślenie dziecka, które żyje chwilą, nie analizuje głęboko. 

 Dorosły jest odpowiedzialny. Działa, a nie reaguje. Podejmuje decyzję, zmienia je asertywnie, gdy jest taka potrzeba. Nie tkwi w czymś, co go/ ją niszczy. Gdy widzi problem, szuka rozwiązania, pomocy, wyjścia.

 To trudny temat. Trochę podpowiedziało go życie,obserwacje ,a  trochę lektura książki Ewy Woydyłło "Sekrety Kobiet", którą mocno polecam każdemu. 

 Życzę dobrego dnia z refleksją - czy jestem w pełni odpowiedzialny/a za swoje życie? Czy czując lęk, udaję , że czegoś nie ma, bo musiałabym działać....?

 Dobrego spokojnego dnia z refleksją😊 

Z Miłością💗 

Jola💗