piątek, 2 grudnia 2022

 Przyjrzeć się sobie w oczach drugiego człowieka.... bezcenne

❤


 Miły mężczyzna, który otworzył dziś drzwi przede mną

🎈
Uśmiechnięte recepcjonistki i pielegniarki w przychodni🎈
Uczeń, który spontanicznie przygotował nam tablicę przed lekcją🎈
Przyjaciółka, która otworzyła ramiona, by mnie przytulić 🎈
Radość w oczach męża i buziak po powrocie z pracy🎈
Ciepłe spotkanie z tatą🎈
Przyjazd dzieci do domu🎈
Takie może małe, może drobne, tak łatwe do przeoczenia sytuacje. A tak duże ich znaczenia dla naszego samopoczucia.
To jest właśnie karmienie Białego Wilka w nas.
To te drobne chwile składają się na nasz dzień, a dni na tydzień, a tygodnie na lata i na nasze życie.
Warto dostrzegać, skupiać się na tych przelotnych uśmiechach, czułych spojrzeniach, przejawach życzliwości w nas i w drugim Człowieku, by nasze życie wypełniło się radością, uśmiechem, błyskiem w oku i Miłością do życia?❤
Z Miłością Jola❤


 Znajdź każdego dnia choćby kilka minut dla siebie.

Po to, by usiąść ze sobą, w swojej ciszy.
By powiedzieć sobie 'Dzień dobry Kochana'.
By zapytać siebie - jak się czujesz?
By z uśmiechem spojrzeć w lustro.
By popatrzeć w niebo.
By przywitać wschód Słońca.
By zaparzyć aromatyczną kawę z przyprawami.
By zanurzyć się choćby na chwilę w ulubioną lekturę.
Podaruj sobie te kilka chwil każdego dnia.
Zobaczysz, jakie cuda zadzieją się w Twoim życiu❤
Z Miłością Jola❤


Rozmowa z Duszą

 Rozmowa z Duszą

❤
- Czy jesteś szczęśliwa?
-Tak.
- Czy to oznacza, że wszystko w Twoim życiu jest po Twojej myśli? Tak, jak Ty chcesz?
-Nie, Tak nie jest. Sa potkniecia, wyzwania, trudności. Zdarzaja sie momenty niezrozumienia, braku akceptacji, niezgadzania się. Są sytuacje, gdzie czuję się sama. Na tu i teraz. Ale w środku, wewnątrz Serca czuję Szczęście i Spokój harmonijny❤ W SERCU CZUJĘ SZCZĘŚCIE❤
Reszta to tylko doswiadczenia.
Z Miłością Jola❤

sobota, 22 października 2022

Gdy nasze zewnętrze nie podaje prawdy o tym, co wewnątrz nas jest


Obecne czasy skupione są na tym, co na zewnątrz nas. Reklamy itp. usiłują ( często skutecznie) przekonać nas, że to, co na zewnątrz, to jedyne co jest.  Promują młodość, piękne, młode ciało, powierzchowność i często lekkomyślność. 

Zajmują nas sprawami tymi, co na zewnątrz nas. Tak mało niestety jest treści mówiących o tym,  co ważne- o poznaniu siebie,  o zwróceniu się do swojego wnętrza. W programach tv tak mało treści o tym,  jak zaakceptować siebie i jak to ważne,.  Jak budować związek -najpierw ze sobą, a potem z drugim człowiekiem i jak o ten związek dbac.  Nie mówi się o tym,   jak budować poczucie własnej wartości. I jak pracować z emocjami. 

 Mamy być wiecznie mlodzi, a  wszelkie oznaki starzenia się naszego ciała należy zatuszować-np. zmarszczki, siwe włosy są absolutnie do ukrycia. A ci z nas, którzy dają się w to złapać, wpadają w wir dokonywania zmian w swoim ciele.  Wstrzykniecia botoksu, powiększenie ust, piersi, implanty pośladków, instabrwi, doklejone rzęsy, sztuczne tipsy, przez które nasze paznokcie nie oddychają, wydłużone włosy i wiele wiele innych "zmian". 

I niby jest ok. Mija kolejne 20 lat, a nasza twarz się nie zmienia, dzięki wielu zabiegom z użyciem skalpela.  Tylko..... nasze zewnętrze nie oddaje tego,  co wewnątrz nas jest.  I gdy stajesz twarzą w twarz z tak zmienioną osobą.... coś Ci nie pasuje w niej/nim. Coś nie gra, nie współgra. Czujesz podświadomie KŁAMSTWO w niej. 

Czy poczułeś / aś to kiedyś?

Jest coś w tej osobie,  co sprawia, że przestaje być wiarygodna. Nie jest Prawdziwa.  Brak w niej spójności. I tworzą się konflikty wewnętrzne. W tej osobie i często pomiędzy nami a tą osobą. 


Pragnę zacytować Magdę Wdowiak, praktykującą Totalną Biologię -"Jak stajemy w czystości, czyli jak my wychodzimy sukcesywnie ze swoich konfliktów, to po prostu zaczynamy odbierać drugiego człowieka w prawdzie poprzez samych siebie, całym sobą".

I wtedy wiemy,  czy  ta osoba, która stoi naprzeciw nas, jest w swojej prawdzie, czy nie jest. To staję się proste. 

I dlatego ważne, by każda pracę wewnątrz zacząć od siebie. Bo tylko tak pozostaniemy w prawdzie i zawsze ją rozpoznamy w drugim Człowieku. 

Z cyklu- przemyślenia różne o świecie i życiu😊

Zdjęcie- poranek na polskiej wsi☀️☀️☀️




czwartek, 1 września 2022

OBOLAŁA....Z TĘSKNOTY

 Czasami nic nie wiem

Czytam, oglądam, słucham...całe dnie, długie lata, całe życie.
I czasami wiem, że...nic nie wiem.
Piszę, analizuję, uzdrawiam. Jednak czasami - ból powala, smutek, złość, żal paraliżuje i rozpadam się na kawałki...
Tyle pracy, uważności...
Tak długa, często kręta podróż do samej siebie i czasami zbaczam....
Schodzę z tej drogi, by doświadczyć...pobocza. By poznać coś więcej. By spojrzeć z innej perspektywy.
Czasami zadaję sobie pytanie - ile jeszcze? Ile jeszcze łez? Ile smutku? Żalu? Gniewu? Bólu?
I...nie wiem.
Czasami czuję wzlot po niebiosa! Tryskam energią! Tańczę! Biegam boso po ziemi! I wszystko jest w kolorach tęczy!
A czasami....robię STOP. Rozglądam się, jakbym widziała ten mój świat po raz pierwszy. Jestem tu, ale jakby wszystko inne, nieznane.
Wszystkie chwile w życiu są dla nas. Są najlepszym w danej chwili doświadczeniem. Nie zawsze są tym, co sobie nasz wspaniały umysł wymyślił . Czasami mają nas skonfrontować z czymś, co schowaliśmy, ukryliśmy świadomie lub też nie.
Wrócił do mnie smutek, żal utraty Mamy, ale głównie to mój przemożny ból, że nie mogłam być przy Niej. Nie miałam szansy trzymać Ją za rękę. Nie mogłam spojrzeć w Jej oczy, by zapewnić, że wszystko jest tak, jak ma być, jak tego Ona chciała.
Nie mogłam, bo system (ktoś) wymyślił, że....jej choroba jest groźna (c.19)
A była po prostu kobietą z zapaleniem płuc. Była przestraszona nie wiedząc, co się dzieje wokół. Zapewne czuła się zagubiona i bardzo zalękniona nie widząc nikogo bliskiego przy sobie.
Stałam przed drzwiami w szpitalu, za którymi leżała Moja Mama i serce mi wyrywało się - byłam może 10 kroków od Niej i... nie mogłam jej zobaczyć, dotknąć, przytulić.
Ból mój był tym większy, gdy zobaczyłam, że do tej oddzielonej części szpitala właśnie wchodził ksiądz. Czym się różniła jego wizyta na oddziale od upragnionej mojej? Jaki czułam żal i gniew zarazem!
Zrozpaczona wracałam spod tych złowieszczych i ukochanych zarazem drzwi do domu, nie ujrzawszy jednak Mojej Mamy....
Wkrótce....odeszła ....
I minęły już prawie 2 lata, a jednak wróciły tamte emocje... Odezwał się mój smutek i złość. Pożegnałam Jej Duszę właśnie z punktu widzenia i czucia Duszy - ze zrozumieniem, Miłością ❤. Jednak teraz odezwał się ludzki ból córki, która nie mogła przez czyjeś zarządzenia pożegnać i być przy Mamie do końca.
to nieludzkie
to bolesne
to niezrozumiałe i pozostawiające me serce w tęsknocie
Z MIłoscią ❤
Dla Mojej Mamy ❤
Kochająca Córka Jola ❤

PS. mówmy o naszych emocjach, wyrażajmy je choćby poprzez pisanie o nich. Rozmawiajmy z Przyjaciółmi. Dzielenie się nimi pomaga nam je przeżyć i...puścić i pójść dalej, już bez ich ciężaru. Nie musimy wiecznie lataćna różowych chmurkach z uśmiechem doklejonym do twarzy. Tu, na planecie Ziemia mamy doświadczać, a doświadczenia te są bardzo różnorodne, czasami pełene pięknych kolorów, a czasami szare, ciemne i bardzo trudne. Takie tęczowe, wielobarwne życie tu mamy ❤
DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚ ❤











CIAŁO

 CIAŁO

STOP narzekaniu i godzeniu się na to, że z uplywem lat nasze ciała stają się stare, slabsze...!!!
Prawdą jest, że każdego dnia umiera jakaś ilość komórek-komorek skóry, włosów, paznokci. Umierają w różnym tempie.
"Organizm człowieka zmienia się przez cały czas. Jedne komórki obumierają, by mogły je zastąpić nowe.
Rosną nam też paznokcie i wypadają włosy. Oznacza to, że po kilku latach życia nie mamy już tej samej płytki i ani jednego włosa, który znajdował się na naszej głowie na początku.
Nieustannej wymianie ulega również nasza SKÓRA (dlatego robimy peelingi — żeby pozbyć się starej i dać przestrzeń do rozwoju dla nowej). Tak dzieje się niemal z każdą komórką w naszym organizmie. Powstaje, umiera, a na jej miejsce powstaje nowa. Niemal z każdą, bo temu procesowi nie podlegają znajdujące się w mózgu neurony. Gdy one obumrą (np. w wyniku nadużywania alkoholu czy w związku z chorobami, takimi jak parkinson), organizm nie produkuje już nowych na ich miejsce. Ten proces jest niestety nieodwracalny. Ludzki mózg się nie regeneruje.
WŁOSY mają ograniczoną żywotność. Przyjmuje się, że każdy włos musi odejść po kilku latach. Dla kobiet średnio jest to sześć lat, a dla mężczyzn — trzy.
Doskonale wiemy o tym, że SKÓRA łuszczy się i obumiera, a na jej miejscu wyrasta zupełnie nowa. Każdej nocy ogromna ilość komórek skóry pozostaje w pościeli, stając się pożywką dla żyjących w niej roztoczy.
Wymiana komórek skóry przebiega bardzo szybko. Całkiem nową skórę mamy już po zaledwie dwóch, maksymalnie czterech tygodniach.
Ludzkie KOŚCI mają ogromną zdolność do regeneracji. Komórki kostne wymieniają się niemal natychmiast, jednak aby ten proces był całkowity, musi upłynąć aż dekada. I to tylko w przypadku osób młodych. Im jesteśmy starsi, tym ten proces robi się wolniejszy. Co więcej, z biegiem czasu kości stają się coraz cieńsze i bardziej podatne na złamania.
Co ile czasu wymieniają się komórki w wątrobie, żołądku czy jelitach?
Każdy ludzi organ składa się z różnego typu komórek. Znajdują się więc one także w żołądku, wątrobie czy w jelitach. A wszystkie one mają stosunkowo ciężkie życie — żołądek poddawany jest działaniu żrącego kwasu, wątroba nieustannie walczy z toksynami, podczas gdy jelita próbują wydalić wszystko, co nie jest nam potrzebne.
Nic więc dziwnego, że żywotność takich komórek jest krótka. Zarówno w przypadku komórek żołądka, jak i jelit, proces wymiany następuje w ciągu 5 dni.
Wśród organów najtwardszym zawodnikiem jest wątroba. Pomimo ekspozycji na toksyny, pełna regeneracja następuje dopiero po 150 — 500 dniach."
Więc po zapoznaniu się z tymi danymi......jak możesz narzekać, że masz stare ciało? Że już nie jest tak elastyczne???
Zmień myślenie i spojrzenie na swoje CIAŁO. Poczuj, że Twoje ciało ma niesamowitą zdolność regeneracji, że zmienia się każdego dnia, że leczy się samo, że dba o swój system odpornosciowy, że często jest... mądrzejsze niż my, świadomość siebie.
Więc może czas .....PRZESTAĆ PRZESZKADZAC SWEMU CIAŁU, ZADBAC O NIE, DOCENIAĆ JE I SZANOWAĆ??
POKOCHAJ SWOJE WSPANIALE, MĄDRE CIAŁO❤
Z Miłością Jola❤

JESTEM PORAMI ROKU💕

 Z cyklu- jakie odczuwam zmiany po przeprowadzce z miasta na wieś

JESTEM PORAMI ROKU💕
To niesamowite, jak odczuwam zmiany pór roku mieszkając w Naturze, w tak bliskim kontakcie z Mamą Gają.
Mieszkając wcześniej w mieście wiedziałam, że przyszła wiosna, potem następowało lato, przychodziła deszczowa jesien i zima, gdzie siedziałam głównie w domu. Czasami nie wiedziałam, kiedy drzewa zaczynały już zielenić się.
Teraz wszystko jest inaczej🥰
Ja JESTEM PORAMI ROKU!
Gdy nadeszła wiosna, moja aktywność fizyczna wzrosła o 200%! Zaczął się czas siewu, nasadzeń, porządków wszędzie, czas spędzany głównie na zewnątrz, pracowity, od rana do wieczora. Czas wprowadzania wielu zmian wokół itd. Bardzo pracowity, czasami wyczerpujacy fizycznie czas pracy.
I byłam obecna w tu i teraz, gdy pojawiły się pierwsze, nieśmiałe listki na brzozach🥰
I czekałam codziennie na kolejne szafirki pojawiajace się tak ochoczo po zimie🥰
I dokupiłam 100 kolejnych cebulek tych przepięknych oznak pełnej, kwitnącej, pachnącej świeżością wiosny🥰 I kupiłam 100 cebulek innych kwiatów z tej radości z bliskości z Ziemią💕
Nadeszło lato- ciepłe, słoneczne, pachnące🥰
Czas spędzany głównie na zewnątrz, czas dbania o uprawy, czas nauki, jak dbac o pomidory, ogorki, i inne warzywa, by było im zdrowo i dobrze u nas, by plony były obfite i by również czerpać z tego radość koegzystencji z Naturą💕
Czas nauki i wielu uświadomień, że JESTEŚMY częścią Natury, że chcę z Miłości i szacunku do Niej nauczyć się uprawiać glebę, a nie tylko warzywa. To było duże uświadomienie dla mnie💕
Czas bardzo wytężonej pracy-koszenie, pielenie, pomaganie roślinom w pełnym ich rozkwicie. To kolejne etapy budowania, tworzenia pięknych miejsc u nas -prześlicznego zadaszenia tarasu-praca zespołowa, rodzinna💕
To wszystko nowe, wiosna, trudne ( czasami ciało nie nadążało za intensywnoscią prac😊) Jednak przetrwałam wszystko! Lato to również bardzo intensywny czas.
I uzmysłowiłam sobie ostatnio, że...z utęsknieniem czekam na jesień, nawet na zimę, która wcześniej kojarzyła mi się z lekką apatią... Dziś już wiem, że WSZYSTKO MA SWOJE MIEJSCE I CZAS 💕
Jest czas wiosny-radości, budzenia się, czas aktywnosci i porządków.
Jest czas Lata- działanie, dbanie, pielęgnowanie, intensywny czas.
Jest czas Jesieni-czas wyciszania się, czas zbierania plonów swojej pracy .
I jest czas Zimy-absolutnie potrzebny czas, by zebrać siły, by odpocząć , by skupić sie na swym wnętrzu, tym domowym też😊, by móc za chwilę zacząć nowy cykl-wiosną💕
Wszystko jest ważne. Wszystko jest potrzebne💕
Żyjąc na wsi, mając stały, świadomy kontakt z Mamą Gają... staję się PORAMI ROKU💕 i kocham to całą sobą💕
Z Miłością Jola💕


PRZEBUDZENIE

 PRZEBUDZENIE to wyjście poza własną perspektywę

Większości z nas wydaje się, że znamy życie, że wiemy jak wygląda rzeczywistość. Ale czy tak jest?
Patrzymy na świat przez pewne filtry. Te filtry to nasze doświadczenia, sytuacje, w których byliśmy, to nasze przekonania, osądy, to wiedza, którą zdobyliśmy. Jednak....nie doświadczylismy wszystkiego. Poznaliśmy jakaś część możliwych doświadczeń, osób, zdarzeń. Zgłębiliśmy jakiś procent dostępnych informacji, wiedzy. Więc... Czy faktycznie wiesz, jak wyglada świat? Czy naprawdę wiesz, jakie jest życie?
Patrzymy na świat swoimi oczami. To nasza perspektywa. Jednak osoba obok może w zupełnie inny sposób odebrać dane zdarzenie. Poprzez swoje filtry, traumy...
Więc często wyjściem ze swego rodzaju pułapki, zapętlenia jest ...wyjście poza swoje doswiadczenia, poza własne spojrzenie, ocenę i zobaczenie tego z szerszej perspektywy. Może wtedy ujrzysz rozwiązanie tego, co uważałeś za nierozwiązywalne🥰
Może zobaczysz, że...racja jest po obu stronach🥰
Może zmienisz wtedy podejście do czegoś, do kogoś🥰
Może....ujrzysz SIEBIE w innym świetle i dostrzrżesz, jak wyjątkową istotą jesteś💕
Jak każdy człowiek💕
Przebudź się Kochana/ Kochany!! Już czas💕
Z Miłością Jola💕