czwartek, 23 stycznia 2020

BEZRADNOŚĆ....


Czasami dopada nas poczucie bezradności. Obezwładniające, męczące i umęczliwe. Paraliżujące. Bezwstydne. Złe. Okrutne. Odbiera nam moc, chęć, nadzieję. Sprawia, że zapominamy o tym, że jesteśmy tu, by doświadczać. Że życie, czas to iluzja, która jest nam potrzebna, by wzrastać....Zapominamy, że to nasze życie to tylko chwila z perspektywy czasu , Kosmosu....Wierzymy, że to sytuacja bez wyjścia. Wierzymy, że tu i teraz będzie trwało wiecznie.Ale....to też iluzja. To nieprawda. Ta niemoc wynika z faktu, że zapomnieliśmy, ze błędnie uwierzyliśmy ułudzie...
Prawda jest taka, że nie na wszystko i wszystkich mamy wpływ. Trudno to przyjąć, ale tak jest.
Prawda jest taka, że pomimo całej beznadziejności, którą może w tej chwili czujemy, ta chwila już przemija, nadchodzi następna i następna, a wraz z nimi nowe spojrzenie, nowy wiatr, nowa myśl, nowy pomysł.
Prawda jest taka, że najlepszą drogą jest nie oceniać. Ani sytuacji, ani ludzi.....Nie oceniając nie identyfikujesz się z tym, nie stajesz się tym. Jesteś obok, obserwatorem, co dalej oznacza nie wchodzisz w emocje, jest łatwiej przejść przez nie....
Bezradność pokazuje mi, że w tej chwili brakuje mi dystansu, zdrowego dystansu....
Bezradność uczy mnie pokory, że nie na wszystko mam plan, że nie w mojej mocy jest uzdrowić wszystko i wszystkich. Czyli pokazuje mi, że NIE JESTEM BOGIEM....
Uczucie bezradności skłania mnie,zmusza do zatrzymania się i spojrzenia na daną sytuację może z innej perspektywy...
Bezradność jest dyskomfortem. Ktoś powiedział,że dyskomfort jest nam NIEZBĘDNY do życia. Że dopiero gdy czujemy dyskomfort szukamy nowych rozwiązań, pomysłów, że uczucie dyskomfortu składnia nas do poszukiwań, do rozwoju....
Czuję się bezradna, gdy ktoś mi bliski błądzi.
Czuję się bezradna, gdy pragnę pomóc, ale druga osoba tej pomocy nie chce.
Czuję się bezradna, gdy ktoś bliski cierpi i nie widzi drogi wyjścia, nie jest gotowy na wyjście, a ja tą ścieżkę prowadzącą do wyjścia już zauważam...
Czuję się dziś bezradna......i wiem, że to też jest po coś.....
Więc....dziękuję dziś za tą Bezradność, bo jestem tego pewna za jakiś długi,krótki czas zrozumiem po co mi to poczucie bezradności,dyskomfortu, niemocy było.
Więc Dziękuję 
Z Miłością 
Jola 

niedziela, 5 stycznia 2020

PREZENT SERCA

Dostałam z okazji świąt przepiękny prezent....
Prezent Serca♥️
Prezent pelen Miłości♥️
Jest to "Słoik pelen DOBRYCH MYŚLI". Cudowny pomysł młodych ludzi, moich kochanych uczniów, dużych "nauczycieli" w moim życiu. 🥰
W słoiku tym znalazłam całe bogactwo pięknych sentencji o życiu, o Miłości, o wartościach. Jak również cały ocean pięknych uczuć do mnie🥰
"lubię Panią za...", "Dziękuję Pani za..." , "podziwiam za...", " kocham za....", " inspiruje mnie Pani ..." "kocham....", " czuje motywację, gdy...." .....
Sam pomysł i wykonanie spowodowało naplyw Wdzięczności we mnie. 😍 Treść tych karteczek..... wzruszenie, radość, wdzięczność, Miłość, poczucie, że ŻYCIE JEST CUDEM♥️i "NIGDY NIE WIEMY SKĄD PRZYJDZIE DOBRO".
Tak mocne zrobiło to na mnie wrażenie, że sama zainspirowana tym pomysłem, wykonałam kilka słoików dla moich bliskich.
Kochani! Ten SŁOIK PELEN DOBRYCH MYŚLI to wspanialy prezent! To cudowna sposobność wyrażenia tego, czego czasami nie umiemy lub krepujemy się wyrazić słowami lub wprost.
Pisząc to płynęły przeze mnie cudowne emocje, energie.
Płynęła Miłość, wdzięczność radość, rozkosz, zadowolenie ♥️♥️♥️
Ten Dar daje przyjemność osobie obdarowanej, jak również obdarowujacej.
Czy może być lepszy pomysł na prezent dla kochanej istoty????
♥️♥️♥️
Pozdrawiam moich DARCZYNCOW🥰🥰🥰
z Miłościa <3
Jola <3
💕💕💕💕💗