czwartek, 29 października 2020

EWOLUCJA A NIE REWOLUCJA

 Widziałam wczoraj krótki filmik nagrany telefonem, na którym policjanci biją leżącą już na chodniku młodą dziewczynę o różowych włosach... przeszył mnie strach, poczułam oburzenie, wstręt... jak to to jest możliwe? Dziewczyna lat może 19..... Czy jest aż tak groźna? Czy zagraża państwu? Bezpieczeństwu narodowemu? Roztrzesiona , zapłakana, oniemiala, a ja razem z nią.. Gdzie to doprowadzi??? 

Strajk jest słuszny. Już dość bycia cichą . Już dość przymykania oczu na niesprawiedliwość, Obłudę, manipulacje. Na nierówne traktowanie. Na niesłuchanie głosu Kobiet. 

 A my chcemy mówić! O tym, co nam teraz przeszkadza, uwiera, boli. Chcemy, by nasz głos został uslyszany. Chcemy, by dokonała się zmiana. Zmiana świadomości. 

 By wreszcie przerwac zmowę milczenia i mówić o rzeczach ważnych. By emocje były tematem rozmów. By w szkołach wspierać młodzież odpowiednimi zajęciami i tematami. By mówić o tym, jak ważne jest bycie sobą. Jak ważne jest budowanie swojej wysokiej samooceny, czyli poczucia własnej wartości, inaczej Miłości do samego siebie💗

 Chcemy mówić o wartościach, chcemy o nich dyskutować. Chcemy rozmawiać i uczyć siebie i innych, jak budować piękną przyszłośc zgodną z naszymi systemami wartości, z naszymi pragnieniami. Chcemy, by na świecie ludzie czuli się bezpiecznie.

 By mówiono nam w telewizji, że UŚMIECH, SZACUNEK, ŻYCZLIWOŚĆ TO droga do ZDROWIA! 💗

 By z telewizji płynęły słowa o tym, że PRZYTULANIE SIĘ JEST NATURALNĄ POTRZEBĄ KAŻDEGO CZŁOWIEKA 💗 

 By pokazywano nam, JAK ŻYC SZCZĘŚLIWIE W HARMONII Z NATURĄ💗 CO JEŚĆ, BY NASZE CIAŁA SIĘ SAMOLECZYLY💗

 By pokazywano nam, że RUCH, SPACER CODZIENNY TO KONIECZNOŚĆ , BY ZACHOWAĆ ZDROWIE DO PÓŹNEJ STAROŚCI💗 

 By szanowano odrębność.💗 By szanowano RÓŻNORODNOŚĆ💗 

 BY ... WYSTARCZYŁO TYLKO BYĆ, BY ZASLUGIWAĆ NA SZACUNEK, ŻYCZLIWOŚĆ, CZUŁOŚĆ I MIŁOŚĆ💗 

BO... "PO PROSTU BYĆ SOBĄ" TO JUŻ WYSTARCZY💗💗💗  

Z MIŁOŚCIĄ💗 

JOLA💗



sobota, 17 października 2020

Sekrety szczęścia part 1

 17.10.2020

Czytam książkę "Siódmy sekret szczęścia" Sharon Owens i oto, co  przeczytałam dziś. 

"Pierwszy sekret szczęścia- emocjonalna niezależność. Nie możesz oczekiwać, że szczęście da Ci druga osoba albo że ona uczyni Cię szczęśliwą. Nie możesz nawet oczekiwać, że pozwoli Ci być szczęśliwą, jakbyś musiała prosić o pozwolenie czy coś. Trzeba swoje szczęście stworzyć samemu, w środku i nie pozwolić, by ktokolwiek je tknął albo odebrał. " S. Owens


Trafione w punkt! To zrozumienie emocjonalnej niezależności jest kluczowe do samodzielnego budowania swojego szczęścia!

Nie przyjedzie rycerz na białym koniu i nas  nie uratuje!

Żaden mężczyzna pocałunkiem nie obudzi nas ze snu.

Żadna piękna kobieta nie  wypełni pustki w twoim życiu. 

Nikt,  absolutnie nikt nie jest odpowiedzialny za Twoje szczęście.....TYLKO TY!

 Odkrycie tej prawdy było dla mnie trudne.  To było kilka lat temu,  kiedy  jeszcze podswiadomie  tak widziałam świat. Podswiadomie szukałam lub czekałam na kogoś, kto mnie uratuje. W drugim człowieku widziałam ten ratunek.  Bo sama czułam się zbyt słaba,  nieodpowiednia,  niewystarczająco dobra, by temu sprostać. 

Niewystarczająco dobra.... jakże często tak myślimy o sobie.  Niewystarczająco wykształcona.  Niewystarczająco piękna,  wysoka, szczupła.....

Może nawet ktoś nam to powiedział. Może ktoś nas źle potraktował w przeszłości.  

Ale teraz,  jako dorosly człowiek,  mogę spojrzeć na przeszłe sytuacje na nowo. Z nowym dorosłym rozumieniem świata. 

Teraz mogę postanowić, że już wystarczy tego braku  wiary w samą  siebie/ samego siebie.  Że już nie chcę wierzyć innym w to jaka/ jaki jestem. Mogę podjąć nowe decyzje. Mogę na nowo poznawać siebie,  swoje mocne strony i swoje słabości.  Mogę zdecydować, że chce budować swoje poczucie własnej wartości. Mogę podjąć decyzję, że nauczę się asertywności. Mogę z każdym dniem bardzo  świadomie uczyć się brania   odpowiedzialności za siebie, za swoje życie,  wybory, działanie. 

Mogę to wszystko,  całą siebie/ całego siebie po prostu.....UKOCHAĆ....Jak jeszcze nikt nigdy tego nie zrobił....Z MIŁOŚCIĄ,  SZACUNKIEM,  CZUŁOŚCIĄ, RADOŚCIĄ...💗💗💗

 Mogę wziąć samą siebie,  tą maleńką  istotkę z przeszłości,  poranioną, porzuconą, niezauważoną, z poczuciem bycia nieważną i niekochaną, mogę siebie wziąć za rękę i z Miłością pójść dalej w Życie💗 

Z ciekawością Dziecka patrząc na kolejne dni,

Z radością czekając na nowe zdarzenia,

Z Miłości poznając siebie i drugiego człowieka💗


Nie czekaj na kogoś, kto Cię zbawi..... UKOCHAJ SIEBIE ze wszystkim,  co stanowi Ciebie💗 

Jesteś Idealna/Idealny taka/ taki jaka/ jaki jesteś💗

Masz wszystko, co jest potrzebne, by żyć szczęśliwie 💗

Więc.... żyj i ciesz się każda chwila,  każdym oddechem😊

Z Miłością💗

Jola💗


Ps Kolejne sekrety w kolejnych postach😘


niedziela, 20 września 2020

Moja odpowiedzialność

 "To,co widzisz, zależy od tego, na co patrzysz" Ewa Woydyłło

 Czy mąż może nie widzieć problemów żony? Finansowych, alkoholowych? Tak. Czy żona może nie widzieć romansów męża? Tak. Czy można nie widzieć kłopotów dzieci swoich? Tak. Jeśli będąc obok, patrzy się w inna stronę

. Można mieszkać razem, a emocjonalnie być bardzo daleko. Można przeżyć 30 lat wspólnie, a nie zauważyć tego, że współmałżonek grzęznie w trudnościach, że nie radzi sobie i brnie w otchłań.

 Jeśli nie patrzysz na partnera, jeśli odwracasz wzrok, nie zobaczysz go/jej. A to tylko krok do tragedii, czy dramatu.

 Z czego to wynika? Moim zdaniem z lęku, wygody ( bo jeśli coś zobaczę, to będę musiał zareagować). Jeśli coś zauważę, trzeba będzie podjąć może inną , trudną decyzję. A do tego trzeba wziąć odpowiedzialność za siebie i swoje życie. A to trudne. Wygodniej nie widzieć i... nie ma problemu. 

 To jest myślenie dziecka, które żyje chwilą, nie analizuje głęboko. 

 Dorosły jest odpowiedzialny. Działa, a nie reaguje. Podejmuje decyzję, zmienia je asertywnie, gdy jest taka potrzeba. Nie tkwi w czymś, co go/ ją niszczy. Gdy widzi problem, szuka rozwiązania, pomocy, wyjścia.

 To trudny temat. Trochę podpowiedziało go życie,obserwacje ,a  trochę lektura książki Ewy Woydyłło "Sekrety Kobiet", którą mocno polecam każdemu. 

 Życzę dobrego dnia z refleksją - czy jestem w pełni odpowiedzialny/a za swoje życie? Czy czując lęk, udaję , że czegoś nie ma, bo musiałabym działać....?

 Dobrego spokojnego dnia z refleksją😊 

Z Miłością💗 

Jola💗

środa, 12 sierpnia 2020

PO CO NAM TO WSZYSTKO????

 

PO CO NAM TO WSZYSTKO???



Po co te wszystkie trudne emocje?? Po co te sytuacje, w których czujemy się zagubieni, bezradni, sami, zalęknieni??? Po co?

Dlaczego przechodzimy przez te czasami ponad ludzkie siły koszmary, dramaty, traumy?



Czy Bóg jest mściwy? Czy karze nas za nasze "grzechy", błędy, potknięcia? A co z Miłością?



Tyle pytań, tyle bólu....tyle krzyku i ciszy...



A ja czuję, że...to wszystko jest po to, by każdy z nas odkopał w sobie, często głęboko schowaną, przykrytą bólem, Miłość.... <3

By dotrzeć do tej najmocniejszej energii, do Miłośći, która jest akceptacją, wybaczeniem.....

Gdy jesteśmy poranieni, gdy czujemy się skrzywdzeni, gdy w przeszłośći doznaliśmy wielu skrzywdzeń...część "winy" nielogicznie, nieracjonalnie bierzemy na siebie, na nasze barki. I dźwigamy tą winę całe życie....i idziemy swoją Drogą obarczeni swoją nadopowiedzialnością, zależnością od drugiego człowieka. Dźwigamy poczucie winy, i toksyczny wstyd, i żal, pretensje.  I broniąc siebie zaczynamy zrzucać na barki drugiego człowieka swoje obciążenia. Nie widzimy tego, ale mamy w sobie dumę i arogancję i pychę, wiedząc lepiej jak powinna zachować się druga osoba. I piszemy scenariusze innym ludziom, wiedząc lepiej jak powinni żyć.... I nie widzimy w sobie wad, słabośći.....w innych tak. Bo gdybyśmy je zobaczyli w nas....musielibyśmy przyznać się, że czasami jesteśmy słabi, że czasami nie wiemy jak żyć, jak iść, jak pogodzić się, jak rozwiązać konflikt.....I gramy silnych, nieustraszonych, niezłomnych, nieomylnych, samowystarczalnych...Bogów.....

 

A w środku cichuteńko siedzi Miłość i mówi do nas, choć my słyszymy to tylko jak szept....."Odpuść Kochanie.....odetchnij spokojniej, usiądź i porozmawiaj ze mną....Już nie musisz być tak silna.....tak idealna....tak nieskazitelna......Możesz zaakceptować fakt, że też popełniasz błedy, jak każdy człowiek żyjący na tej ziemi.....Kochanie, możesz odsapnąć..... możesz spojrzeć bez strachu na siebie...weź głeboki oddech..... Widzisz Kochanie, żcyie nie po to jest, by cisnąć siebie i innych...życie nie po to jest, by stalebiec do przodu, zdobywać, zagłuszać..... Życie to też chwila ciszy, chwila w samotnośći z samą sobą....KOchanie, gdy już wreszcie spojrzysz bez strachu, wstydu i poczucia winy na przeszłość, zobaczysz, zrozumiesz że nie mogłaś inaczej postąpić.....Gdy to sie stanie, kolejnym krokiem jest akceptacja....było, jak było...to już przeszłość....jej zmienić się nie da......ZAAKCDEPTUJ SWOJĄ PRZESZŁOŚĆ taką, jaka była. Zaakceptuj swoje emocje.....Akceptacja nie oznacza, że pochwalasz swoje czy czyjeś niedobre zachowanie. Akceptacja to tylko pokora wobec tego, co było. Co możesz KOchanie zrobić zamiast stale sobie i innym zarzucać błędy???? Żyć tu i teraz. Świadomie podejmować decyzje. Brać odpowiedzialność za swoje działania i przyjać ich konsekwencje. MOżesz życ tu i teraz bez obwiniania się za przeszłość, bez ciągnięcia ze sobą żalu, pretensji i uraz. MOżesz cieszyć się tą właśnie chwilą KOchanie , a wtedy.....BĘDZIESZ MNIE SŁYSZAŁ, BĘDZIESZ MNIE WIDZIAŁ W SOBIE I W DRUGIM CZŁOWIEKU, BĘDZIESZ MNIE CZUŁ W SWOIM SERCU <3

Bo tak naprawdę Kochanie……jesteś MIŁOŚCIĄ <3  

Z Miłością <3

Jola <3


środa, 5 sierpnia 2020

Kochanie.... już czas

EMOCJE... 
Gdy jesteśmy pogrążeni w "trudnych" emocjach-w bólu, strachu, żalu... nie jesteśmy w stanie poczuć jasnej strony samych siebie. 
 W każdym z nas jest ciemna i jasna strona. Jesteśmy leniwi i zarazem pracowici. Weseli i smutni. Jest w nas aktywność, jak i bierność. Jeśli skupiamy się mocno na swoim wewnętrznym bólu i cierpieniu, na żalu i pretensjach, dajemy temu naszą uwagę. Za uwagą idzie energią i jest tego bólu i żalu coraz więcej. Zapadamy się w otchłań cierpienia. 
 Ale jeśli , może ostatnią siłą woli, skupimy się na jasnej stronie, jeśli uwierzymy, że to wszystko jest po coś, jeśli zobaczymy, że nie jesteśmy sami, jeśli poczujemy, że mamy wplyw na nasze życie,.... wtedy 'odkurzymy' naszą Wewnętrzną Moc! 
 Bo nasza Moc, Miłości, Radość, Piękno jest w każdym z nas! Na wyciągnięcie ręki! Wystarczy CHCIEĆ JE ZOBACZYĆ CZY POCZUĆ! 
 Człowiek, każdy człowiek, ma w sobie wszystko, co jest mu potrzebne, by żyć GODNIE, ŚWIADOMIE, RADOŚNIE, KREATYWNIE, Z MIŁOŚCIĄ! By każdy dzień miał sens. By każdy ranek był uśmiechnięty. By spotkanie z samym sobą , jak i z drugim człowiekiem, było przepełnione ciekawością! Mamy w sobie wszystko!
 Trzeba wiary, siły, często potrzeba drugiego człowieka, by nam to.... przypomniał! A wtedy możemy wszystko!!! To dziś ja pragnę Tobie przypomnieć- KOCHANIE ...nawet jeśli jesteś pogrążona/ pogrążony w swoim bólu, złych wspomnieniach, gdy przeszłość była trudna i tak ciężko Ci z niej wyjść , gdy czujesz, że nie ma dla Ciebie nadzieji czy ratunku, ja dziś PRAGNĘ CI PRZYPOMNIEC, ZE MASZ W SOBIE WSZYSTKO, CO POTRZEBNE, BY WSTAĆ, BY PRZERWAĆ BÓL, BY STAWIĆ SIĘ DO PIĘKNEGO ŻYCIA!💗 
KOCHANIE.... JEST W TOBIE PIĘKNO..... JEST W TOBIE MIŁOŚĆ.... JEST W TOBIE RADOŚĆ, UCZCIWOŚĆ, SZCZEROŚĆ, CIEKAWOŚĆ I ZAUFANIE💗TO WSZYSTKO JEST I CZEKA, BYŚ UWIERZYŁ. W SIEBIE. W DRUGIEGO CZŁOWIEKA.💗W JEDNOŚĆ NAS WSZYSTKICH. 
 Wstań, rozejrzyj się i poczuj..... nie jesteś sam. Jesteś stworzony na "wzór i podobieństwo"...BÓG NIE MYLI SIĘ. BÓG NIE TWORZY "BUBLI".. JESTEŚ PIĘKNĄ, MĄDRĄ ISTOTĄ STWORZONĄ, BY KOCHAĆ, TWORZYĆ, CIESZYĆ SIĘ ŻYCIEM💗 
Poczuj to.... już dziś. 
 KOCHANIE..... już czas, byś się przebudził i wstał... 
 Z Miłością💗 
Jola💗

czwartek, 23 lipca 2020

ŻYCIE JEST JAK TV

ŻYCIE JEST JAK TELEWIZJA! W życiu jest jak z telewizją. W eterze są wszystkie programy, nagrania, transmisje wysyłane przez wszystkie kanały telewizyjne i radiowe. Filmy- dokumentalne, melodramaty, komedie, popularnonaukowe itd.... Koncerty-jazz, rock, heavy metal itd.... Kabarety, dramaty, horrory.....JEST WSZYSTKO! Ale TO MY DECYDUJEMY, KTÓRY KANAL OGLĄDAMY!!!! To tak, jak psychologia tłumaczy nasze różne postrzeganie rzeczywistości. We wszechświecie jest WSZYSTKO. Wojna i Miłość. Dramat i piękne chwile. Jest wszystko. Ale to my przez swoje filtry, doświadczenia, przekonania "wybieramy" takie, a nie inne "tematy". Fokusujemy się na nich, skupiamy podswiadomie naszą uwagę i .. widzimy tego coraz więcej! Zobacz sama. Czy gdy byłaś w ciąży, nie widziałaś wszędzie kobiet w ciąży? 😊 Zobacz sam. Czy gdy spodobał Ci się jakiś model auta ( u mnie kiedyś nastąpiło "zakochanie" w Oplu Mokka🙂) , nie widziałeś wszędzie tych właśnie aut? Tak to działa🙂 Nasza podświadomość wyłapuje z różnorodnej cudownie rzeczywistości to, na czym skupiamy naszą uwagę. Za uwagą idzie energia. I jest tego więcej i więcej.... I idąc dalej, jeśli często myślisz.... jakie to życie jest trudne, mało pieniędzy, trudności w pracy, niesprawiedliwy szef to... jest tego coraz więcej w twoim życiu... Ale jest dobra strona tych zależności🥰 Jeśli nawet na początku świadomie, celowo skupisz się na DOBRU, PIĘKNIE, RADOŚCI, WDZIĘCZNOŚCI, MIŁOŚCI...i wszelkich ich przejawach wokół, będzie tego więcej i więcej💗i tak to działa! Więc..... świadomie praktykujmy WDZIĘCZNOŚĆ! Codziennie! Zawsze! Bądźmy wdzięczni za życie, za ręce, nogi, naszą sprawność, znaczy niesprawność, za to, że widzimy, słyszymy, możemy śmiać się głośno! widzieć, podziwiać, słuchać muzyki, bawić się z dziećmi, tulić ukochanych, uśmiechać sie do każdej napotykanej osoby! Bądźmy wdzięczni za wiatr , który czujemy na skórze, za słońce, które ogrzewa nas, za deszcz, który chłodzi i odżywia..... za wszystko!! I praktykujac tą wdzięczność codziennie będzie coraz więcej spraw, za które tą wdzięczność będziesz czuł/ czuła💗 I tego Ci Kochanie życzę na ten piękny budzący się dzień💗
Z Miłością💗
Jola💗

Kocham siebie!

MAM 50 LAT♥️ Tak. Mam 50 lat. Wiem, kim jestem. Wiem, też kim NIE jestem😊 i dobrze mi z tym. Wiem, co lubię , a czego nie. Mam 50 lat. Znam swoje mocne strony, jak i te słabe. Znam swoją Moc, jak i ograniczenia. I akceptuję WSZYSTKO♥️ Mam 50 lat. Nie muszę szukać siebie....JA JUŻ SIEBIE ZNALAZŁAM♥️ Ja już nie chcę i nie muszę siebie zmieniać, naprawiać,bo.....JA TERAZ ODKRYWAM SIEBIE♥️ Mam 50 lat♥️ Każdego dnia towarzyszy mi poczucie Wdzięczności, radość z życia. Mam PASJĘ....i uwielbiam się tym dzielić z drugim człowiekiem♥️ Mam 50 lat. Kocham i uczę się jak pielęgnować Miłość.... każdego dnia♥️ Mam 50 lat i ......jestem SZCZĘŚLIWA💗💗💗

Poszłam że sobą na lody

Przyszłam ze sobą....na lody🥰 I tak siedząc i jedząc je i rozkoszujac się tą pyszną chwilą, uswiadonilam sobie.... że gdy zaprzestałam układania życia innych bliskich mi osób ( a miałam swoje pomysły i scenariusze na ICH życie ..uff), odzyskałam czas, by robić to, co lubię, by mieć czas dla siebie, na randki ze sobą💗, by budować swoje cudowne życie dzień po dniu, chwila po chwili!!🥰 Z Miłością💗 Jola💗

Wyznaczając...

Wybaczajac przestajemy być więźniami jakiegoś naszego wspomnienia, zdarzenia z przeszłości... wybaczając możemy dalej płynąć z flow💗i to jest Nasza Natura Dobrego dnia💗

Dziś o kreowaniu, pasji i tworzeniu

Dziś o tworzeniu, o kreowaniu i pasji💗 Kiedyś rękodzieło było dla mnie ucieczką. Przed trudnościami, z którymi jako młody człowiek nie umiałam sobie inaczej poradzić. Z tej perspektywy, nie czułam wielkiej chluby, że umiem coś wykonać rękoma, że sama coś potrafię stworzyć. Było to miłe, może przyjemne, ale nie było to jeszcze PASJĄ płynącą z SERCA🌈 Minęło wiele lat....i po wielu odkryciach, przemyśleniach, po wielu sytuacjach i zdarzeniach....NIGDY WCZEŚNIEJ NIE BYŁAM TAK BLISKO KREACJI! TWORZENIA I PROMOWANIA SZEROKO POJMOWANEGO RĘKODZIELNICTWA💗 Z perspektywy dzisiejszej, z nowym zupełnie pojmowaniem świata, człowieka, pasji, misji .... tworzenie uważam za wspaniałe terapeutyczne zajęcie, które pomaga naszej Duszy i głowie ułożyć coś, co domaga się ułożenia, wyciszyć coś, co domaga się wyciszenia, wyciszyc ten chaos w myślach, który często przeszkadza nam w normalnym funkcjonowaniu. Rękodzieło jest MEDYTACJĄ 💗 To wielkie odkrycie dla mnie. To pełne zrozumienie procesów, które zachodzą we mnie. To spotkanie się z najwspanialszą Przyjaciółką-z samą sobą💗 w prostocie i uroczej nagości Duszy. Bez upiekszeń, bez zniekształceń.... Uwielbiam zarażać, inspirować, motywować i terapeutyzowac innych🥰🥰🥰właśnie poprzez tworzenie, kreowanie, poprzez Rękodzieło💗Uwielbiam patrzeć jak na moich oczach człowiek dociera do esencji siebie, do swojej Duszy... oczy odzyskują blask, myśli jasność, a w ciele odżywa ten Płomień.....CUD odkryty💗💗💗 Z Miłością💗 Jola 💗 KREATYWNY ZAKĄTEK NA SIÓDEMCE🍥

Wszystko po prostu jest. Wszystko jest neutralne

WSZYSTKO PO PROSTU JEST. WSZYSTKO JEST NEUTRALNE Ja się nauczyłam, że sytuację nie są ani dobrze ani złe Wszystko jest po prostu. To my oceniamy, dajemy czemuś znaczenie. Mówimy, że jest dobre lub złe. Poprzez nasze doświadczenia, oczekiwania, przekonania itp dokonwdokonoceny, szufladkujwmy. Ale wszystko jest tylko. Ja coś mogę ocenić jako dobre. Ktoś inny to samo może ocenic jako złe. To jest odkrycie! Bo w takim podejściu jest wolność i akceptacja. Wszystko jest. Czy to, że operacja się nie udała to źle ? A co jeśli było to doświadczenie potrzebne, by coś ten człowiek zrozumiał, poczuł? Może po to, by odpuscił butę i pychę swoją? Jeśli takie jest Nasze podejście do wszystkiego, to czy potrzebujemy jeszcze kłótni, by przekonać kogoś do....naszej racji??😊 wszyscy przecież mamy rację. W swoim świecie. I myśl na dobranoc - " W MOIM ŚWIECIE JESTEM IDEALNA"🥰 Bardzo czuję to akceptujące, szanujace podejście do siebie, do drugiego, do .... życia🥰 Dobranoc🥰

Dla wszystkich żyjących w duchu Eko i zero waste

DLA WSZYSTKICH ŻYJĄCYCH W DUCHU EKO I ZERO WASTE Pasja tworzenia rozwija się i prowadzi mnie w nowe😊Tym razem weszłam cała w tworzenie przepięknych , kolorowych, inspirujących przedmiotów codziennego użytku. Pierwsze z nich to ZAKŁADKI DO KSIĄŻEK KSIĄŻEK💗 Czytamy, coraz więcej, coraz częściej sięgamy po lekturę książek, które pomagają nam otworzyć się na ŻYCIE. Czytamy z PASJI DO ŻYCIA, czytamy o Miłości, relacjach, o budowaniu. Czytamy po to, by zrozumieć, by ułożyć sobie świat, jego rozumienie . Czytamy, bo KOCHAMY. BO KSIĄŻKA ROZWIJA NASZA WYOBRAŹNIĘ. Czytamy, by się uczyć, by się zrelaksować. Po prostu KOCHAMY KSIĄŻKI💗 I by uprzejmnić, uwznioślić ten wspólny z książką czas tworzę ZAKLADKI😊 Miękkie, miłe w dotyku. Zakładki, które umilą czas, uprzyjemnią tą chwilę z lekturą. Sprawią, że to będzie wyjątkowy moment😊 I tworzę PŁATKI KOSMETYCZNE. Z bawełny 100%😊 Z włóczki, która sprawia, że czujemy, że dbamy o siebie, o Planetę, o Środowisko. Płatki są wielorazowego użytku. Dla osób, które pragną i żyją EKO I ZERO WASTE. Dla których środowisko jest ważne. Instrukcja użycia- nałóż tonik, mleczko kosmetyczne, czy po prostu zwilż wodą i ... zmyj makijaż lub przemyj twarz😊 Po użyciu upierz ręcznie np. Mydłem szarym. Po kilku użyciach upierz w pralce (pamiętaj 100% bawełny) w temperaturze np.40 °C. I wysusz w stanie rozłożonym na płasko. Polecam Kochani 😊 uprzyjemniajmy nasz czas, bo to NASZ CUDOWNY NIEPOWTARZALNY CZAS TUTAJ💗
 Z Miłością 💗
 Jola 💗

wtorek, 9 czerwca 2020

Siła Wybaczenia

Wybaczajac przestajemy być więźniami jakiegoś naszego wspomnienia, zdarzenia z przeszłości... wybaczając możemy dalej płynąć z flow💗i to jest Nasza Natura
Dobrego dnia💗
Z Miłością💗
Jola💗

czwartek, 7 maja 2020

Pokochajmy nasze zmarszczki...

Jadę samochodem i słyszę  reklamę....kremu do twarzy redukujacego zmarszczki.  Taki złowieszczy męski głos informuje,  że "z wiekiem skóra twarzy wiotczeje, co może prowadzić do zmarszczek". NAWET TU NAS STRASZĄ!
 Ludzie! Kobiety! Jak nie będziecie stosować tego kremu,  to świat zobaczy, że się starzejecie! Świat  zorientuje się, że nie macie 20 lat! Ludzie zobaczą, że z każdym dniem jesteś coraz starsza,  bardziej  pomarszczzona. Że skóra na Twojej twarzy pokrywa się zmarszczkami! A to przecież jest takie.... nieładne? Nieestetyczne? Nie chcemy tego oglądać? Nie chcemy wiedzieć, że się starzejemy. Że przychodzi moment,  że już ciało nasze nie jest tak gietkie i elastyczne, jak wtedy, gdy miałyśmy 20 lat.
To ja Wam to głośno powiem.  STARZEJEMY SIĘ.  WSZYSCY. Z KAŻDYM DNIEM JESTEŚMY STARSI.   I zapytam-NO I? I co z tego wynika?

Żyjemy w kulcie młodości.  Żeby nadążyć,  musimy UDAWAC,że jesteśmy wiecznie młodzi.  Jaki to jest fałsz.....
Słowem, który pojawia się przed moimi oczami to AKCEPTACJA💗
Pełna akceptacja,  że jest,  jak jest.  Pełna akceptacja, że wszystko przemija,  lub też zmienia formę itd.
Falszujemy obraz siebie, by nadążyć.... za modą,  by zatrzymać młodość,  by być lubianym, podziwianym. By nam zazdroszczono. Farbujemy włosy, by ukryć fakt, że ..siwiejemy. GDZIE JEST NASZA PRAWDA?  Jaka jesteś naprawdę? Taka Prawdziwa?
Jaki jesteś naprawdę? Taki Prawdziwy?
Stosujemy odżywki, maseczki, by odzywic włosy, które niszczymy farbami,  rozjasnianiem i innymi zabiegami.  Wydajemy duże pieniądze na przeróżne zabiegi.  "Robimy" sobie paznokcie pokrywajac je żelami, piłując płytkę naszych paznokci, by.... pokryć je czymś, co sprawi, że będą nasze dłonie jeszcze piękniejsze.....BRAWO MY!
To oczywiście nie wszystko. A gdzie botoks, liposukcje, tzw. Medycyna estetyczna itp....
 Jaki to cel nam przyswieca???
Próżność.  Wygoda.  Wygodnictwo. Tuszowanie prawdy, udawanie...
Procesu starzenia nie zatrzyma nikt.  Z wiekiem (można to nazwać"z dojrzałością"💗)  pojawiają się zmarszczki na twarzy, i nie tylko. I pomyślałam, że przecież to jest prawda o nas, o mnie.  Tego nie zatrzymamy.  ALE JEST COŚ,  CO MOŻEMY ZROBIĆ.  CO ZALEŻY OD NAS. I CO JEST SAMO W SOBIE PIĘKNE .  My możemy zadbać,  by nasze zmarszczki były nie na czole (co świadczyloby o częstym zdziwieniu),  nie między brwiami-niedowierzanie, nie " małpi pyszczek" - złośliwość,. Niech nasze zmarszczki będą wokół oczu💗a to już jest skutek ... radości w naszym życiu😊😊😊 Niech nasze cudowne zmarszczki będą zmarszczkami naszej dojrzałości,  doświadczenia życiowego,  życzliwości i Miłości💗

I nie jestem przeciwna farbowaniu, hybrydom itp. Sama to robiłam lub robię. Tylko teraz przyglądam się, jaka jest moja intencja czy chce ukryć mój tekst wiem, moje siwe sól z pieprzem 😊włosy. Czy z dbałości, bo lubię siebie w blondzie🥰


Pokochajmy nasze zmarszczki,  nasze nie tak sprężyste ciała,  pojawiające się ( lub już na dobre goszczące na naszej głowie) siwe włosy💗Niech one będą oznaką NASZEGO CUDOWNEGO,  DOBREGO,  DŁUGIEGO I PEŁNEGO RADOSCI I MIŁOŚCI  ŻYCIA💗💗💗
PIĘKNEGO DNIA
Z Miłością💗
Jola 💗

czwartek, 19 marca 2020

WOLNOŚĆ JEST W NAS

WOLNOŚĆ
"Kiedy człowiek ma wolność w sobie, w żaden sposób nie można go jej pozbawić." A.Maciąg
Wolność to nie tylko możliwość robienia tego, co chcę. Tak się na pozór wydaje, szczególnie gdy patrzymy na świat z perspektywy dziecka, czy nastolatka.
WOLNOŚĆ to wolność też OD czegoś - używek, alkoholu, papierosów, kompulsywnego jedzenia, słodyczy, uprawiania "wolnego" seksu, od użalania się nad sobą, od zadręczania się przeszłością i od strachu przed przyszłością.
WOLNOŚĆ TO ODWAGA!!!
Odwaga bycia sobą.
Odwaga, by pozostać przy swoich przekonaniach, wierze, podejściu do życia. Bez względu na to, co INNI POMYŚLĄ! Nie mamy wpływu na myśli drugiego człowieka. I to nie oznacza,że mamy iść, być sobą niszcząc po drodze innych. Bądźmy przepełnienie szacunkiem do siebie i drugiej istoty. 
Miejmy w sercu Miłość do siebie i do drugiego człowieka, do Natury, do wszystkiego wokół. 
WOLNOŚĆ to MIŁOŚĆ, to SZCZĘŚCIE 
To stan, który masz w sobie. Wolność masz w sobie! Nikt Ci jej ani nie daje, ani nie zabiera. WOLNOŚĆ JEST W TOBIE!
Odkryj ją 
Pięknego dnia Kochani 
Z Miłością i Wolnością w sercu 
Jola 

wtorek, 17 marca 2020

ŻYCIE JEST CUDEM

Popłynęły mi łzy wzruszenia....
Jadę do mojej ukochanej pięknej Siódemki , gdzie czeka na mnie mój Mężczyzna💗
I przyszła taka chwila szczęścia.....
w radiu słyszę cudowną romantyczną piosenkę Niccolo Fabi "Scotta".... czuję wzrastające wzruszenie.....i zaczyna padać śnieg.....Jadę samochodem wolniutko..... duże płatki śniegu lecą w moją stronę i z uśmiechem dotykają przedniej szyby mojego auta....Niccolo spiewa, śnieg uśmiecha się do mnie, a mnie .... poplyneły łzy szczęścia. ....
ŻYCIE JEST CUDEM💗💗💗

piątek, 13 marca 2020

Wczoraj zmierzyłam się z własnym lękiem...

Tak. Poczułam lęk.
Trzymałam się trochę z dala od wiadomości, opinii ekspertów i nieekspertów. I było mi dobrze z tym. Wczoraj, przymusowy (słusznie) pierwszy dzień w domu i....włączyłam TV. TVN24. I tam cały dzień trwały rozmowy z wieloma osobami na temat wiadomy. I...Stało się. Nie wiem kiedy, nie wiem jak zaczęłam odczuwać coś jakby strach, na pewno niepokój.....taaakie rzeczy się dzieją. Tyle ludzi twierdzi, że stan poważny. Tak puste półki sklepowe (tak słyszałam i widziałam w tv), i cóż .......poczułam, że wkręcam się w tą zbiorową a'la panikę.
Nie weszłam w to cała, bo powstrzymywała mnie świadomość wielu procesów,zależności, sposobów zachowań dużej społeczności. Jednak pomimo tego, gdy weszłam do Focus Mall,  poczułam dziwną myśl (to nie była moja myśl :-)) "Ludzie dookoła mnie są potencjalnym zagrożeniem dla mnie". Poczułam ZASKOCZENIE tym, co usłyszałam w mojej głowie. TO NIE JEST MOJA MYŚL! Po pierwsze w to głową nie wierzę. A sercem to na pewno nie! A jednak taka myśl przyszła...
Wróciłam do domu. Głowa nabita...Zaczęły napływać  newsy. RÓŻNE. Czułam, że nie wszystkie scenariusze są możliwe do spełnienia, a jeśli...coś z tych ostrzeżeń się spełni?????
STRACH.
I kolejne zaskoczenie..... PRZECIEŻ GŁĘBOKO W DUSZY W TO NIE WIERZĘ. Mam inne spojrzenie na świat, na rzeczywistość, na ludzi. ...
Jak rozróżnić czy to były fake newsy, czy nie? Czy zagrożenie jest tak realne,czy dmuchamy na zimne?
Tysiące pytań w głowie. Jeszcze więcej często sprzecznych odpowiedzi.

Dziś jest nowy dzień. Inny dzień. Inne myśli. <3
U mnie nazywam to "SYNDROMEM TRATWY" (jest ktoś, kto wie, o czym mówię:-))
Na początku nowej sytuacji czuję niepokój, taki dyskomfort, rozglądam się, patrzę, uważnie, myślę.
Jak tą fazę przetrwam, przetrwam wszystko!
Dziś wstałam z innym nastawieniem. Dziś postanowiłam wykorzystać najpiękniej nadarzającą się możliwość, by odpocząć tak prawdziwie. Czas, który tak niespodziewanie dano nam nauczycielom pragnę wykorzystać na zadbanie o siebie. Pracę uczniom zadałam.Mam kontakt z klasami i moimi grupami. Zapraszam ich do pisania o wszystkim, co czują. Więc kontakt mamy stały. Sprawdzę wszystkie zaległe testy :-) Śpię tyle, ile organizm potrzebuje, nawet w ciągu dnia (tego komfortu nie miałam wcześniej :-)),  czytam piękną książkę Pawlikowskiej, oglądam filmy, mam czas na spokojne przygotowanie posiłku dla mnie i mojej rodziny. Zadbałam o rodziców. Wiem, że mają się dobrze, fizycznie i psychicznie. W domu czysto, pachnąco. Muzykę delikatną puszczam w tle. Podpaliłam świeczki, szydełkuję ciesząc się brakiem pośpiechu.
I to mój przekaz dla Was kochani!
WYKORZYSTAJMY JAK NAJLEPIEJ TEN CZAS <3  Niech to będzie czas wyciszenia myśli chaotycznych. Zadbajmy o siebie i najbliższych. Bądźmy dla siebie z uśmiechem i otwartym sercem. Miejmy wiarę, że wszystko co się dzieje, jest po coś. Skoro się dzieje, to znaczy, że MAMY SIŁĘ TO UDŹWIGNĄĆ <3
Niech to będzie czas refleksji.
Akceptacja tego, nad czym nie mam kontroli, jest kluczowa. Nie zbawimy świata, ale na pewno możemy i powinniśmy być odpowiedzialni za siebie, swoje czyny, decyzje.
Spotkajmy się z samym sobą/ samą sobą <3 Porozmawiajmy jak z najlepsiejszą (ach Puchatek :-) Przyjaciółką <3  Posłuchajmy, co nam w duszy gra. Jakie emocje nie były wcześniej wysłuchane <3
Dajmy sobie przestrzeń na SIEBIE <3
Utulam Was <3

Z Miłością <3
Jola <3

wtorek, 10 marca 2020

Teraz już to mogę powiedzieć - JESTEM TUTOREM

Stało się....
Od kilku lat szukałam pomysłu na realizację w pełni Mojej Misji Nauczyciela, Opiekuna. W ubiegłym roku wracając do pracy już w październiku uczestniczyłam w szkoleniu na temat TUTORINGU. Od pierwszej chwili poczułam, że TO JEST TO , NA CO CZEKAŁAM.<3
Potem nastąpiło kilka miesięcy dodatkowej pracy, bardzo intensywnej pracy przygotowawczej i...z przyjemnością, ogromną satysfakcja i wielką dumą informuję Was, ze PIERWSZE WARSZTATY TUTORINGU ROZWOJOWEGO już miały miejsce w ubiegłym tygodniu!
Dwa dni, duża grupa 12 uczniów, 16 godzin przepełnionych intensywną pracą, wielką otwartością, bezpieczeństwem i gotowością do zmian. Wyjątkowy czas, wyjątkowi ludzie, życzliwość, niezapomniane chwile przepełnione wzajemną obecnością i ufnością.
Wszystkim Tuteem, którzy z takim zaufaniem uczestniczyli w tych zajęciach chcę podziękować, bo podczas tych warsztatów  UCZYMY SIĘ wszyscy.
Dla mnie te warsztaty były możliwością przyjrzenia się , jak ja się czuję jako TUTOR. Jako osoba prowadząca tak długie, intensywne i zupełnie inne zajęcia pod kątem zarówno treści, jak i zasad.
SPOKÓJ, który czułam przez cały ten wspólnie spędzony czas, radość, ze to się już dzieje, i Zaufanie,że wszystko co się dzieje, jest potrzebne, utwierdziły mnie w przekonaniu, że to na tą chwilę NAJWŁAŚCIWSZA DROGA MOJEJ KARIERY <3 Że chcę to prowadzić <3 Że chcę w ten sposób BYĆ dla uczniów <3
Dziękuję sobie za odwagę <3 Zajęcia, gdzie poruszony może być KAŻDY temat, nie należą do łatwych. Przez 3 tygodnie spędzałam po 5-6 godzin dziennie, by przygotować odpowiedni, moim zdaniem, materiał, swój warsztat pracy - warsztat Tutora. Analizowałam teksty, narzędzia Tutora, Oglądałam filmy, czytałam artykuły, konsultowałam się.. I kilka dni przed godziną zero, czyli samym warsztatem, poczułam, że JUŻ JESTEM GOTOWA :-)
Asertywność, integracja, komunikacja, celowość naszego życia, nasze wartości, współpraca, odpowiedzialność za siebie i swoje czyny,  Te i wiele wiele innych tematów stanowiły podstawę naszych rozmów i wielu uświadamiających ćwiczeń.
Jeszcze raz dziękuję <3 Wypiszę choćby tylko imiona tych cudownych, młodych, wrażliwych i otwartych ludzi - Magda, Angelika, Julia, Natalia x2, Patka, Weronika, Telimena, Rafał, Dominik, Paweł, Norbert DZIĘKUJĘ <3
Z Miłością <3
Jola <3 Tutor




















poniedziałek, 2 marca 2020

MOC SŁOWA PISANEGO


"....pisanie jest ćwiczeniem samoświadomości i dopiero angażując się w pisanie widzimy w tekście odzwierciedlenie siebie"
.... więc piszmy, spisujmy myśli, piszmy listy, zapisujmy wydarzenia, pisząc analizujmy trudności i różne sytuacje... Gdy coś nas zaboli, przelejmy swe emocje na papier.... Dla nas, dla siebie samej.. W tym tekście, często pełnym bólu,spotkamy się ze sobą, z tym, co jeszcze wymaga odkrycia, utulenia, pokochania..
Piszmy kochani... 
Z Miłością 
Jola 

wtorek, 25 lutego 2020

I AM A TUTOR

NOWE WSPANIAŁE WYZWANIE W MOIM ŻYCIU #I AM A TUTOR! 
Dużo pracy, bo przygotowuję swój warsztat do nowego, wspaniałego wyzwania w moim życiu ....byciu TUTOREM!!
Marzyłam o tym, by praca w szkole z młodzieżą nie była tylko nauczaniem przedmiotu. Pragnęłam prowadzić warsztaty dla młodzieży pomagające im poznać lepiej siebie, zrozumieć siebie, odkryć swoje mocne strony i nie bać się swoich słabszych stron. Pragnęłam,by wiedza o człowieku, zasadach budowania siebie i relacji z drugim człowiekiem i wiele pokrewnych tematów mogło być poruszanych właśnie z młodymi ludźmi.
I stało się.
Przez ostatnie 3 długie lata uczyłam się, zdobywałam wiedzę w Akademii Liderów/ Akademii Rozwoju Osobistego w Łodzi,wespół ze wspaniałymi ludźmi ... Elą, Asią, Marzeną, Iwoną, Ewą, Moniką, Edytą, Anią, Beatą, Kariną, Zbyszkiem, Mateuszem i z wieloma innych 
Sama pamiętam siebie z tego okresu w życiu (okres szkoły średniej), i później też, jak brakowało mi rozmów z dorosłymi, z doświadczonymi ludźmi, którzy chcieliby wysłuchać mnie i odpowiedzieć na moje pytania, czy wątpliwości, jak również chcieliby podzielić się sobą i swoimi spostrzeżeniami ze mną. Brakowało mi tego jako nastolatce. Teraz w dorosłym życiu brakowało mi tej przestrzeni w szkole.
I marzenia się spełnia! Widziałam to, jak pracuję ( z przyjemnością) z tymi otwartymi na świat młodymi ludźmi! Jak z radością wstaję codziennie do pracy, by się z nimi spotkać! Jak z przyjemnością i otwartym sercem czekam na tutoriale, czyli spotkania z młodzieżą, by dzielić się tym, co wiem, i sobą, wiedzą i moim doświadczeniem.I by również uczyć się od nich, czerpać wzajemnie z naszych światów!
I marzenia się spełnia!
Już za niecałe 2 tygodnie zaczynam wyjazdowe Warsztaty z PIERWSZĄ W HISTORII I LO GRUPĄ TUTORINGOWĄ!!! Ogromne przeżycie dla mnie, ogrom pracy , którą z radością już wykonuję, by przygotować się NAJLEPIEJ JAK UMIEM do tego przewspaniałego przedsięwzięcia i , już wiem, nowego etapu z moim życiu, nie tylko zawodowym. 
Życie jest cudowne!!!
A my miejmy odwagę i wiarę w sercu!
Przepełnia mnie poczucie Wdzięczności za wszystko, co mnie w życiu spotyka 
Z Miłością 
Jola 

poniedziałek, 10 lutego 2020

MIŁOŚĆ

💕Pragniemy Jej, i boimy się Jej.
Mówimy, czytamy o Niej, oglądamy filmy, płaczemy, śmiejemy sie ....TYLE mocji towarzyszy nam w życiu związanych z Miłością.... Spotkanie drugiego człowieka, pierwsze spojrzenie ukochanego/ukochanej, ślub, narodziny dziecka, i odejście ukochanej osoby...wszędzie jest Miłość.....
Jest wszechobecna! Zawsze i wszędzie JEST! Ponadczasowa. Ponadpokoleniowa. Ponadpodziałowa.
MIŁOŚĆ JEST!
A jednak .... nie chcemy o niej mówić wprost. Nie chcemy/ nie umiemy wyrażać jej otwarcie. Wstydzimy się jej. Boimy się jej. Bo zaboli. Bo ktoś zrani. Bo nie będzie doceniona. Będzie wyśmiana..
OBUDŹMY SIĘ KOCHANI!!!!!!
Obudźmy Nasze Serca do Miłości!
Otwórzmy się na Nią!
Poczujmy Ją!
Jeśli tego nie zrobimy, jeśli zabraknie nam odwagi, by jawnie wyrażać Ją....cóż innego nam zostaje ? Smutek, Żal, gniew, agresja, arogancja, oziębłość......To nie są "złe" emocje, ale esencją Naszego Istnienia tu jest odszukanie Miłości, która jest w każdym z nas, jest Esencją nas samych....
Niektórzy nie akceptują 14 lutego. Mówią, że to "amerykański" wymysł, "co to za święto".....
Tylko czy wynika to z tego, że "nie nasze"?, czy z samej trudności wyrażania, a może nawet odczuwania Miłości w nas?
A ja powiem dziś przewrotnie..... NIECH ŚWIĘTO MIŁOŚCI BĘDZIE KAŻDEGO DNIA <3 💕💕
NIE BÓJMY SIĘ KOCHAĆ
NIE WSTYDŹMY SIĘ KOCHAĆ
NIE CHOWAJMY MIŁOŚCI W SOBIE
POZWÓLMY ŚWIATU DOŚWIADCZAĆ PRZEJAWÓW NASZEJ MIŁOŚCI
Każdego dnia Kochani... <3
Cudownego dnia <3
Z Miłością <3
Jola <3

czwartek, 23 stycznia 2020

BEZRADNOŚĆ....


Czasami dopada nas poczucie bezradności. Obezwładniające, męczące i umęczliwe. Paraliżujące. Bezwstydne. Złe. Okrutne. Odbiera nam moc, chęć, nadzieję. Sprawia, że zapominamy o tym, że jesteśmy tu, by doświadczać. Że życie, czas to iluzja, która jest nam potrzebna, by wzrastać....Zapominamy, że to nasze życie to tylko chwila z perspektywy czasu , Kosmosu....Wierzymy, że to sytuacja bez wyjścia. Wierzymy, że tu i teraz będzie trwało wiecznie.Ale....to też iluzja. To nieprawda. Ta niemoc wynika z faktu, że zapomnieliśmy, ze błędnie uwierzyliśmy ułudzie...
Prawda jest taka, że nie na wszystko i wszystkich mamy wpływ. Trudno to przyjąć, ale tak jest.
Prawda jest taka, że pomimo całej beznadziejności, którą może w tej chwili czujemy, ta chwila już przemija, nadchodzi następna i następna, a wraz z nimi nowe spojrzenie, nowy wiatr, nowa myśl, nowy pomysł.
Prawda jest taka, że najlepszą drogą jest nie oceniać. Ani sytuacji, ani ludzi.....Nie oceniając nie identyfikujesz się z tym, nie stajesz się tym. Jesteś obok, obserwatorem, co dalej oznacza nie wchodzisz w emocje, jest łatwiej przejść przez nie....
Bezradność pokazuje mi, że w tej chwili brakuje mi dystansu, zdrowego dystansu....
Bezradność uczy mnie pokory, że nie na wszystko mam plan, że nie w mojej mocy jest uzdrowić wszystko i wszystkich. Czyli pokazuje mi, że NIE JESTEM BOGIEM....
Uczucie bezradności skłania mnie,zmusza do zatrzymania się i spojrzenia na daną sytuację może z innej perspektywy...
Bezradność jest dyskomfortem. Ktoś powiedział,że dyskomfort jest nam NIEZBĘDNY do życia. Że dopiero gdy czujemy dyskomfort szukamy nowych rozwiązań, pomysłów, że uczucie dyskomfortu składnia nas do poszukiwań, do rozwoju....
Czuję się bezradna, gdy ktoś mi bliski błądzi.
Czuję się bezradna, gdy pragnę pomóc, ale druga osoba tej pomocy nie chce.
Czuję się bezradna, gdy ktoś bliski cierpi i nie widzi drogi wyjścia, nie jest gotowy na wyjście, a ja tą ścieżkę prowadzącą do wyjścia już zauważam...
Czuję się dziś bezradna......i wiem, że to też jest po coś.....
Więc....dziękuję dziś za tą Bezradność, bo jestem tego pewna za jakiś długi,krótki czas zrozumiem po co mi to poczucie bezradności,dyskomfortu, niemocy było.
Więc Dziękuję 
Z Miłością 
Jola 

niedziela, 5 stycznia 2020

PREZENT SERCA

Dostałam z okazji świąt przepiękny prezent....
Prezent Serca♥️
Prezent pelen Miłości♥️
Jest to "Słoik pelen DOBRYCH MYŚLI". Cudowny pomysł młodych ludzi, moich kochanych uczniów, dużych "nauczycieli" w moim życiu. 🥰
W słoiku tym znalazłam całe bogactwo pięknych sentencji o życiu, o Miłości, o wartościach. Jak również cały ocean pięknych uczuć do mnie🥰
"lubię Panią za...", "Dziękuję Pani za..." , "podziwiam za...", " kocham za....", " inspiruje mnie Pani ..." "kocham....", " czuje motywację, gdy...." .....
Sam pomysł i wykonanie spowodowało naplyw Wdzięczności we mnie. 😍 Treść tych karteczek..... wzruszenie, radość, wdzięczność, Miłość, poczucie, że ŻYCIE JEST CUDEM♥️i "NIGDY NIE WIEMY SKĄD PRZYJDZIE DOBRO".
Tak mocne zrobiło to na mnie wrażenie, że sama zainspirowana tym pomysłem, wykonałam kilka słoików dla moich bliskich.
Kochani! Ten SŁOIK PELEN DOBRYCH MYŚLI to wspanialy prezent! To cudowna sposobność wyrażenia tego, czego czasami nie umiemy lub krepujemy się wyrazić słowami lub wprost.
Pisząc to płynęły przeze mnie cudowne emocje, energie.
Płynęła Miłość, wdzięczność radość, rozkosz, zadowolenie ♥️♥️♥️
Ten Dar daje przyjemność osobie obdarowanej, jak również obdarowujacej.
Czy może być lepszy pomysł na prezent dla kochanej istoty????
♥️♥️♥️
Pozdrawiam moich DARCZYNCOW🥰🥰🥰
z Miłościa <3
Jola <3
💕💕💕💕💗