CEL
Gdy poprzez szereg procesów i wielu lat zastanawiania się zrozumiałam i poczułam, że jesteśmy istotami duchowymi doświadczającymi ludzkiego losu- cel życia stał się prosty.
Dziś czuję, że celem życia każdego z nas jest doświadczanie. Doświadczanie, odczuwanie i transformowanie tych wszystkich, często ciężkich, trudnych emocji w jedną-w MIŁOŚĆ
Jeśli już odkryjemy, że to my kreujemy nasze życie, jeżeli weźmiemy odpowiedzialność za współtworzenie naszej rzeczywistości- wszystko staje się lżejsze, nie tak bolesne.
Sytuacje trudne stają się możliwością do dokonania shiftu energii- czyli zmiany perspektywy. "Oprawca" wespół z nami współkreuje daną sytuację, byśmy oboje doświadczyli, a następnie wyciągnęli wnioski, pobrali naukę.
Toksyczna relacja, trudna rozmowa, czy choroba stają sie z tej perspektywy doświadczeniem, ktòry jako dusza stworzyĺam. Jeśli to zaakceptuję, to też staje się lżejsze. Szukam wtedy znaczenia, nauki dla mnie w danym wydarzeniu.
Praca, wakacje, fajna kolacja czy trudne zdarzenie stają się nauką, szkołą, możliwością wzrostu duchowego.
Taka perspektywa zmienia wszystko.
A co Ty o tym myślisz? Jak to czujesz?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz