Pustka
Czuję pustkę. Taką nicość.
Nie wiem, gdzie iść.
Nie wiem, co robić.
Po prostu czuję, że ... nie wiem.
Zawsze działająca. Zawsze on the go!
Działanie to życie! Biegłam. Szłam. Leciałam. Jechałam. Pędziłam.
Dziś? Siedzę. Trochę kręcę się. To tu. To tam. Patrzę, coś widzę, więc ruszam w jakimś celu i w połowie drogi staję. Bo nie wiem. I siadam znowu.
To bardzo ważny czas. Wiem, że nie jestem w tym sama. Ogromna grupa ludzi, z którymi się kontaktuję, czuje to samo. Taki stan zawieszenia.
Stara wiedza odeszła. Nowa się dopieto rodzi. A my jesteśmy gdzieś pomiędzy, trochę w nicości, w zawieszeniu.
AKCEPTACJA
Ponownie przychodzi to słowo. Czuję, wiem, że trzeba mi zaakceptować dokładnie to, w czym dziś, tu i teraz jestem. Trzeba mi zaakceptować, czyli uszanować, dostrzec i przestać walczyc z tą chwila, kiedy nie wiem, co dalej robić.
Więc akceptuję❤
Czy to oznacza, że się godzę? Że będę już tak żyć do końca moich dni? Nie😊Ale dziś akceptuję swoje "zawieszenie" w działaniu i nabieranie sił. Na jutro.
I co wybieram "robić" w tym momencie? Decyduję robić to, co Kocham, co daje mi ukojenie, spokoj w sercu, radość w Duszy❤ Idę do ogrodu. Pielę grządki. Siadam w hamaku i napawam się ciepłem promieni Słońca. Otwieram się na odczuwanie Wiatru na twarzy, na ciele...I przychodzi fala ciszy we mnie...i Kocham to❤
Z Miłością❤
Jola❤

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz