poniedziałek, 9 stycznia 2023

Hawkins część 1 wstęp

 D.Hawkins Przekraczanie poziomów świadomości

1 część
Autor we wstępie opisuje swoje rozumienie pojęć - Świadomość, Materia, Czas i Przestrzeń. Jako "świadomość" rozumie uniwersalne, wszechobecne pole energii, poza czasem, nieliniowe. Materię definiuje jako moc nieskończonego pola świadomości wraz z jego bezgranicznym potencjałem. Materia plus ewolucja daje w efekcie wymiar czasu. Z kolei Materia plus Czas zostaje wyrażona jako Przestrzeń. Wszystko to składa się na Życie.
Rozważania te prowadzą do konkluzji, że świadomość to macierz wszelkiego istnienia. Świadomość rozwija się na pewnych poziomach mocy, które można wykalibrować, tak jak mierzy się fale radiowe, kinetyczne itp. Mapa Świadomości , która zyskała ogromną popularność na całym świecie, powstała w latach 70. Wyznaczone poziomy zostały ułożone numerycznie od 1- poziom "istnienie", do 1000- najwyższe możliwe pole energii w ludzkiej sferze. Ten najwyższy poziom osiągany był , cytuję za autorem - przez niewielu, tzw. Wielkich Wcieleń - Jezus Chrystus, Budda, Krishna, którzy doznali oświecenia.
Dalej autor opisuje to bezczasowe pole świadomości - które jest wszędzie i na równi obecne, w którym zapisuje się WSZYSTKO- nawet przepływająca myśl. Wszystko, co kiedykolwiek się wydarzyło, czy to fizycznie, czy w myślach, jest tak samo dostępne, bo pole jest poza czasem i przestrzenią. (Myśl kształtuje "rzeczywistość" - uważaj o czym myślisz :-))
Stad też Mapa Świadomości to niezwykle przydatny przewodnik w zrozumieniu ewolucyjnych poziomów świadomości, które chcemy zdobywać, przekraczać w drodze duchowego rozwoju, samodoskonalenia. Mapa ta to również mapa pewnych przeszkód do pokonania. Pięknie pokazuje, co mamy jeszcze do zrobienia, by się rozwijać 🙂
Tyle tytułem wstępu. Gdy czytałam tą książkę po raz pierwszy przyznaję – nie rozumiałam tego konceptu. Jedyne, co czułam, to, to, że jest w tym ogromna mądrość i że chcę ją poznać  Czytałam ten wstęp kilka razy. Za każdym razem coś się ujawniało, coraz jaśniej widziałam Mapę. Dziś, po wielu praktycznych obserwacjach i wielu rozważaniach – rozumiem to lepiej.
W następnym poście skupię się na opisie najniższych poziomów, najbardziej bolesnych, trudnych do wytrzymania, powodujących największą udrękę. Jednak to, że są tak bolesne, nie oznacza, że najtrudniej je przekroczyć. Powiedziałabym, że wprost przeciwnie. Bo ból często jest motorem do zmiany w nas.
Jeśli zachęciłam Cię do dalszej lektury i rozważań - Zapraszam do części 2 :-)😊
Jola ❤
Zdj. pixabay.com


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz